Niniejszy artykuł stanowi kontynuację wpisu z dnia 12 grudnia 2025 r. zamieszczonego na stronie Kancelarii. Z perspektywy ponad pół roku od wydania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (P 10/16) można już wskazać pierwsze praktyczne skutki tego rozstrzygnięcia, w tym jego wpływ na argumentację w sprawach dotyczących służebności przesyłu. Ich analizie będzie poświęcony niniejszy wpis.
Wstęp – czym jest urządzenie przesyłowe i zasady korzystania z niego
Słup energetyczny, linia elektroenergetyczna, linia wysokiego napięcia, gazociąg, wodociąg czy inne podobne instalacje to przykłady tak zwanych urządzeń przesyłowych. Mówiąc najprościej, są to urządzenia służące do przesyłania energii, gazu, wody, ciepła, ścieków albo sygnału telekomunikacyjnego.
Jeżeli takie urządzenie znajduje się na cudzej nieruchomości, przedsiębiorca przesyłowy powinien posiadać skuteczny wobec właściciela tytuł prawny do korzystania z gruntu. Nie wystarczy zatem sam fakt, że słup lub linia istnieją od wielu lat. Podstawą korzystania z nieruchomości może być na przykład umowa, decyzja administracyjna, ustanowiona służebność przesyłu, czy też inne prawo ustanowione i wpisane w księdze wieczystej.
Służebność przesyłu pozwala operatorowi korzystać z nieruchomości w zakresie potrzebnym do eksploatacji, konserwacji, naprawy lub modernizacji urządzeń. Z perspektywy właściciela działki oznacza to jednak określone ograniczenie prawa własności, które w wielu przypadkach powinno zostać prawnie uporządkowane i odpowiednio rozliczone.
Kluczowe znaczenie ma ustalenie, czy operator posiada skuteczny tytuł prawny do korzystania z nieruchomości, jaki jest zakres tego korzystania oraz czy urządzenia realnie ograniczają sposób wykorzystania działki.
Jeżeli takiego tytułu nie ma albo jego skuteczność budzi wątpliwości, właściciel nieruchomości może mieć podstawy do dochodzenia roszczeń wobec operatora.
Czy za słup energetyczny na działce zawsze należy się odszkodowanie?
Nie każda sprawa dotycząca słupa energetycznego prowadzi do skutecznego dochodzenia roszczeń. W języku potocznym często mówi się o „odszkodowaniu za słup energetyczny”, ale z prawnego punktu widzenia sprawa może dotyczyć kilku różnych roszczeń, w szczególności:
– wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość;
– wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości (za okres nieprzedawniony, zwykle 6 lat);
– odszkodowania za konkretną szkodę majątkową (np. zmniejszenie wartości działki).
Roszczenia te zostały scharakteryzowane poniżej.
Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu
Służebność przesyłu to prawo, które pozwala przedsiębiorcy przesyłowemu korzystać z cudzej nieruchomości w zakresie związanym z urządzeniami przesyłowymi. Może dotyczyć między innymi słupów energetycznych, linii elektroenergetycznych, gazociągów, wodociągów, kanalizacji, ciepłociągów albo infrastruktury telekomunikacyjnej (art. 305¹ k.c. w zw. z art. 49 § 1 k.c.).
Jeżeli przedsiębiorca korzysta z nieruchomości, a strony nie zawarły umowy regulującej ten stan, właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 305² § 2 k.c.).
W takim przypadku chodzi przede wszystkim o uporządkowanie korzystania z nieruchomości na przyszłość.
Ważne: Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie jest prostą opłatą „za słup”. Powinno uwzględniać rzeczywisty zakres ograniczenia własności, przebieg urządzeń, sposób korzystania z gruntu przez operatora oraz wpływ infrastruktury na nieruchomość (por. postanowienie SN z dnia 30 października 2023 r., I CSK 4681/22; postanowienie SN z dnia 23 kwietnia 2024 r., I CSK 2256/23).
Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości
Drugim możliwym roszczeniem jest wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości. Dotyczy ono okresu przeszłego, czyli czasu, w którym operator korzystał z gruntu bez skutecznej podstawy prawnej.
W praktyce może chodzić o sytuację, w której na działce od wielu lat znajdują się urządzenia przesyłowe, ale właściciel nie zawierał z operatorem umowy, nie ustanowiono służebności, a w dokumentach brakuje decyzji lub innych aktów pozwalających przedsiębiorcy na korzystanie z nieruchomości.
Roszczenie za bezumowne korzystanie wymaga jednak osobnej analizy. Znaczenie ma między innymi okres korzystania z nieruchomości, terminy przedawnienia (co do zasady możliwe jest dochodzenie ekwiwalentu za korzystanie za ostatnie 6 lat), zachowanie właściciela i operatora, posiadane dokumenty. Znacząco utrudnione jest jednak podniesienie zarzutu zasiedzenia.
Odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości lub inne szkody
Właściciele często pytają również o odszkodowanie za spadek wartości nieruchomości. Jest to zrozumiałe, ponieważ obecność słupa, linii energetycznej albo pasa technologicznego może realnie wpływać na atrakcyjność działki, możliwość jej zabudowy, sposób zagospodarowania nieruchomości albo potencjalną cenę sprzedaży.
Trzeba jednak wyraźnie odróżnić odszkodowanie od wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Wynagrodzenie za służebność przesyłu ma co do zasady rekompensować właścicielowi to, że jego nieruchomość zostaje trwale obciążona prawem na rzecz operatora. W tym wynagrodzeniu zwykle uwzględnia się również obniżenie wartości nieruchomości wynikające z ustanowienia służebności, ograniczenia zabudowy czy konieczności znoszenia dostępu przedsiębiorcy do urządzeń.
Odrębne roszczenie odszkodowawcze może natomiast wchodzić w grę wtedy, gdy właściciel poniósł konkretną szkodę, której nie pokrywa samo wynagrodzenie za służebność. Może chodzić przykładowo o uszkodzenie gruntu podczas prac budowlanych lub remontowych, zniszczenie upraw, drzewostanu, ogrodzenia albo elementów zagospodarowania działki, a także inne wymierne straty powstałe w związku z działaniem operatora.
Przy analizie sprawy warto zatem ustalić nie tylko to, czy urządzenia ograniczają korzystanie z nieruchomości, ale również czy doszło do dodatkowych szkód, które można wykazać dokumentami, zdjęciami, korespondencją, kosztorysem albo opinią rzeczoznawcy.
Dlaczego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego więcej właścicieli analizuje sprawy dotyczące słupów i linii?
Przez wiele lat jednym z najczęściej podnoszonych przez przedsiębiorstwa przesyłowe argumentów był zarzut zasiedzenia. Operatorzy wskazywali, że korzystali z nieruchomości przez wiele lat, a okres korzystania sprzed 3 sierpnia 2008 r., czyli sprzed ustawowego wprowadzenia służebności przesyłu do Kodeksu cywilnego, może być doliczany do okresu potrzebnego do zasiedzenia prawa odpowiadającego treści służebności przesyłu.
Ten sposób rozumowania został istotnie zakwestionowany w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 2 grudnia 2025 r., P 10/16. Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie art. 292 k.c. w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c., które pozwalało przedsiębiorcy przesyłowemu albo Skarbowi Państwa nabyć, przed wejściem w życie art. 305¹-305⁴ k.c., w drodze zasiedzenia służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu.
Znaczenie tego rozstrzygnięcia jest kluczowe. Jeżeli bowiem okres korzystania z nieruchomości sprzed 3 sierpnia 2008 r. nie może być zaliczany do biegu zasiedzenia służebności przesyłu, to w sprawach rozpoznawanych obecnie zarzut zasiedzenia jest co do zasady przedwczesny. Od 3 sierpnia 2008 r. do 2026 r. nie upłynął jeszcze nawet dwudziestoletni termin zasiedzenia, właściwy dla dobrej wiary. Tym bardziej nie mógł upłynąć trzydziestoletni termin zasiedzenia przewidziany dla złej wiary.
Nie oznacza to oczywiście, że każda sprawa dotycząca urządzeń przesyłowych jest identyczna. Nadal należy zbadać, czy przedsiębiorstwo przesyłowe dysponuje innym tytułem prawnym do korzystania z nieruchomości, w szczególności decyzją administracyjną, umową, ustanowioną służebnością. Jeżeli jednak operator opiera swoje stanowisko wyłącznie na zasiedzeniu liczonym z doliczeniem okresu sprzed 3 sierpnia 2008 r., to po wyroku TK P 10/16 taki zarzut może być skutecznie kwestionowany.
Wyrok TK ma więc istotne znaczenie dla właścicieli nieruchomości, na których znajdują się słupy energetyczne, linie elektroenergetyczne, gazociągi albo inne urządzenia przesyłowe. W wielu sprawach, które wcześniej były oceniane jako trudne z uwagi na zarzut zasiedzenia, obecnie istnieją podstawy do ponownej oceny zasadności roszczeń właściciela o ustanowienie odpłatnej służebności przesyłu albo o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z gruntu.
Pierwsze orzeczenia po wyroku TK P 10/16
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego P 10/16 zaczęły pojawiać się pierwsze orzeczenia odnoszące się do problemu zasiedzenia służebności przesyłu w kontekście okresu sprzed 3 sierpnia 2008 r. Na tym etapie nie można jeszcze mówić o w pełni utrwalonej linii orzeczniczej, ale w orzecznictwie i praktyce sądowej widoczny jest wzrost znaczenia argumentacji konstytucyjnej.
Szczególne znaczenie ma postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2026 r., II CSKP 1045/24. Sąd Najwyższy podzielił w nim nowszy kierunek orzeczniczy, zgodnie z którym przed wejściem w życie art. 305¹-305⁴ k.c. nie mógł biec termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treści służebności przesyłu. Sąd Najwyższy wskazał również, że nie jest możliwe doliczenie okresu posiadania sprzed 3 sierpnia 2008 r. do czasu niezbędnego do zasiedzenia służebności przesyłu (postanowienie SN z dnia 19 marca 2026 r., II CSKP 1045/24).
W postanowieniu z dnia 19 marca 2026 r., I CSK 273/26, Sąd Najwyższy zajął bardziej procesowe i ostrożne stanowisko. Odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania, wskazując między innymi, że wyrok TK P 10/16 nie wpływał na ocenę wniosku kasacyjnego w tej konkretnej sprawie, ponieważ skarżący nie oparli zarzutów na przepisach uznanych przez TK za niezgodne z Konstytucją. Jednocześnie Sąd Najwyższy zaznaczył, że nie wyklucza to ewentualnej skargi o wznowienie postępowania, jeżeli zachodzą przesłanki z art. 401¹ k.p.c. (postanowienie SN z dnia 19 marca 2026 r., I CSK 273/26). To ostatnie orzeczenie dowodzi, że konieczne jest ostrożne prowadzenie sprawy.
W orzecznictwie sądów powszechnych również pojawiają się rozstrzygnięcia korzystne dla właścicieli nieruchomości. W postanowieniu Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 11 lutego 2026 r., IV Ca 1322/25, sąd zakwestionował dopuszczalność nieodpłatnego nabycia uprawnień o charakterze służebnym w drodze zasiedzenia przed 2008 r., odwołując się do wykładni zgodnej z konstytucyjną ochroną prawa własności (postanowienie SO Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 11 lutego 2026 r., IV Ca 1322/25).
Warto odnotować także postanowienie Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2026 r., IV Ca 248/17. W sprawie tej zaakcentowano problem odrębności służebności gruntowej i służebności przesyłu oraz konieczność ostrożnego podejścia do rozszerzającej wykładni ograniczeń prawa własności na korzyść przedsiębiorcy przesyłowego (postanowienie SO Warszawa-Praga w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2026 r., IV Ca 248/17).
Te orzeczenia wskazują, że wyrok TK P 10/16 zaczął wpływać na sposób argumentacji w sprawach przesyłowych. Jednocześnie nadal należy zachować ostrożność. Część sądów może różnie oceniać skutki wyroku TK, zwłaszcza w kontekście jego publikacji, wznowienia postępowań i stabilności wcześniejszych rozstrzygnięć. Dlatego każda sprawa wymaga indywidualnej oceny dokumentów, historii urządzeń oraz aktualnej praktyki sądowej.
Co wpływa na wysokość wynagrodzenia?
Wysokość wynagrodzenia za służebność przesyłu albo za korzystanie z nieruchomości nie wynika z prostego przelicznika „za jeden słup”. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.
Znaczenie mogą mieć w szczególności:
1) wartość rynkowa nieruchomości;
2) przeznaczenie działki;
3) miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego albo decyzja o warunkach zabudowy;
4) rodzaj urządzeń przesyłowych;
5) napięcie linii energetycznej;
6) przebieg linii przez nieruchomość;
7) lokalizacja słupa na działce;
8) powierzchnia faktycznie zajęta przez urządzenia;
9) szerokość pasa eksploatacyjnego albo technologicznego;
10) ograniczenia w zabudowie;
11) wpływ urządzeń na możliwość sprzedaży albo inwestycyjnego wykorzystania działki;
12) okres korzystania z nieruchomości;
13) dokumenty posiadane przez operatora;
14) opinia rzeczoznawcy majątkowego albo biegłego sądowego (na sądowym etapie postępowania).
Z tego powodu należy ostrożnie podchodzić do ogólnych deklaracji dotyczących możliwej wysokości roszczeń. Wstępna analiza może pomóc ocenić, czy sprawa jest ekonomicznie uzasadniona, ale ostateczna wysokość wynagrodzenia zależy od stanu faktycznego, dokumentów i wyceny.
Jakie dokumenty warto przygotować do analizy?
Do wstępnej analizy sprawy dotyczącej słupa energetycznego albo linii przesyłowej warto przygotować możliwie kompletne informacje o nieruchomości i urządzeniach.
Pomocne mogą być w szczególności:
1) numer księgi wieczystej;
2) numer działki i obręb ewidencyjny;
3) miejscowość i gmina;
4) zdjęcia słupów, linii albo innych urządzeń;
5) mapa z geoportalu z zaznaczonym przebiegiem urządzeń;
6) wypis i wyrys z ewidencji gruntów;
7) mapa zasadnicza, jeżeli jest dostępna;
8) miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego albo decyzja o warunkach zabudowy;
9) korespondencja z operatorem;
10) umowy, zgody, porozumienia albo ugody, jeżeli były podpisywane;
11) dawne decyzje administracyjne dotyczące budowy lub posadowienia urządzeń, w tym decyzje wywłaszczeniowe z okresu PRL, tzw. małe wywłaszczenia, jeżeli właściciel albo jego poprzednicy prawni otrzymali takie dokumenty;
12) dokumenty nabycia nieruchomości;
13) informacje o poprzednich właścicielach;
14) informacje o wcześniejszych postępowaniach sądowych, administracyjnych albo negocjacjach z operatorem.
Brak części dokumentów nie musi oznaczać, że sprawy nie da się ocenić. W wielu przypadkach dokumenty można próbować pozyskać z ksiąg wieczystych, starostwa, urzędu gminy, archiwów, geoportalu albo bezpośrednio od przedsiębiorstwa przesyłowego.
Jak kancelaria może pomóc?
Sprawy dotyczące słupów energetycznych, linii elektroenergetycznych i innych urządzeń przesyłowych łączą elementy prawa cywilnego, prawa nieruchomości, postępowania dowodowego oraz wyceny ekonomicznego wpływu urządzeń na nieruchomość.
Kancelaria może pomóc w szczególności przez:
1) analizę dokumentów dotyczących nieruchomości;
2) ustalenie, jakie urządzenia znajdują się na działce;
3) identyfikację właściwego operatora;
4) sprawdzenie, czy operator posiada skuteczny tytuł prawny do korzystania z nieruchomości;
5) ocenę możliwych roszczeń właściciela;
6) przygotowanie wezwania do operatora;
7) prowadzenie negocjacji;
8) weryfikację propozycji ugody;
9) współpracę z rzeczoznawcą majątkowym;
10) przygotowanie strategii dowodowej;
11) reprezentację właściciela w postępowaniu sądowym.
Kancelaria od powstania prowadzi sprawy z zakresu prawa nieruchomości.
Na etapie wstępnej analizy sprawy Kancelaria porządkuje dostępne dane dotyczące nieruchomości, przebiegu urządzeń przesyłowych, możliwego zakresu ograniczeń w korzystaniu z gruntu oraz potencjalnych podstaw roszczeń. Taka analiza pozwala wstępnie ocenić kierunek dalszych działań i zasadność podejmowania negocjacji lub postępowania sądowego. Nie zastępuje ona jednak indywidualnej oceny prawnej konkretnej sprawy ani wyceny rzeczoznawcy majątkowego, która na etapie sądowym jest zwykle dokonywana przez biegłego. Ostateczna ocena zależy od dokumentów, stanu faktycznego, charakteru urządzeń, zakresu ingerencji w nieruchomość.