Umorzenie procesu czyli o czym pamiętać, gdy prowadzi się proces w imieniu spółki

W ostatnim czasie uprawomocniło się postanowienie o umorzeniu postępowania cywilnego, jakie toczyło się z udziałem Klienta naszej kancelarii w sprawie o zapłatę. Spór sądowy dotyczył żądania zwrotu wynagrodzenia, jakie przeciwnik spełnił na rzecz naszego Klienta w wykonaniu umowy o dzieło, której przedmiotem było wykonanie aplikacji komputerowej. Podstawą tego żądania było zaś odstąpienie od umowy dokonane przez przeciwnika procesowego, który powoływał się na zwłokę w wykonaniu umowy. Co przy tym istotne, umowa zawarta była przez przeciwnika działającego pod spółką, zatem i postępowanie sądowe toczyło się z powództwa spółki. 

Stanowiska procesowe stron były rozbudowane, nasz Klient powoływał się na m.in. na rozszerzenie pierwotnego zakresu umowy w toku jej realizacji, zaś przeciwnik powoływał się m.in. na prawo zamawiającego do udzielania wskazówek w ramach wykonywania umowy. Po wymianie wielu pism procesowych, przesłuchaniu wszystkich świadków oraz dopuszczeniu dowodu z kilkudziesięciostronicowej opinii biegłego z zakresu informatyki, ostatecznie spór nie został rozstrzygnięty merytorycznie, ponieważ sąd umorzył postępowanie z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Co ciekawe, ową bezprzedmiotowość wywołał sam przeciwnik, z uwagi na złożenie do sądu wniosku o wykreślenie spółki prawa brytyjskiego z rejestru handlowego (Companies House) w Wielkiej Brytanii. Najpewniej błąd, jaki popełnił przeciwnik, był spowodowany utożsamianiem się z de facto zarządzaną spółką, która formalnie była stroną tego postępowania. Zapewne w związku z zakończeniem działalności gospodarczej jedyny wspólnik i członek zarządu tej spółki złożył wniosek o wykreślenie spółki z rejestru zapominając, że z chwilą uprawomocnienia się takiego wykreślenia spółka utraci swój byt prawny. Informacja taka była podstawą do przyjęcia przez sąd, że zaszła nieusuwalna przeszkoda w dalszym prowadzeniu postępowania, określona w art. 355 § 1 k.p.c., a tym samym – postępowanie stało się bezprzedmiotowe.

Oczywiście w takim wypadku, podejmując zamiar zakończenia działalności Spółki, przeciwnik mógł zawczasu uchronić się przed umorzeniem postępowania, np. dokonując cesji wierzytelności na inny podmiot przed wykreśleniem spółki z rejestru. Należy jednak pamiętać, że sama możliwość cesji wierzytelności nie rzutuje bezpośrednio na tok procesu, zgodnie bowiem z art. 192 pkt 3 kpc zbycie w toku sprawy rzeczy lub prawa, objętych sporem, nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy; nabywca może jednak wejść na miejsce zbywcy za zezwoleniem strony przeciwnej. Tylko zgoda dotychczasowej strony procesu warunkuje zatem to, że nabywca wierzytelności może wejść do procesu, w razie zatem braku zgody możliwość taka nie istnieje. W pierwszym wariancie proces toczy się do końca, a jedynie rozstrzygnięcie nastąpi z udziałem innej niż pierwotnie strony postępowania. W drugim wariancie wracamy do punktu wyjścia, tj. do umorzenia postępowania. Tutaj pojawia się zasadnicza wątpliwość, jak ocenić skutki umorzenia postępowania z punktu widzenia ewentualnego ponownego procesu – tym razem z powództwa hipotetycznego nabywcy wierzytelności. Z całą pewnością bowiem umorzenie postępowania nie skutkuje powstaniem stanu powagi rzeczy osądzonej i niemożnością wszczęcia ponownego procesu o to samo roszczenie przez inną osobę. Aktualizuje się jednak wówczas problem przedawnienia roszczenia. Typowo jest bowiem tak, że każda czynność przed sądem przerywa bieg terminu przedawnienia, a ponowny bieg przedawnienia rozpoczyna się po zakończeniu postępowania. Warto jednak wskazać na poglądy, w myśl których umorzenie postępowania procesowo należy zrównywać ze zwrotem pozwu (z przyczyn formalnych), tj. nie wywołuje to żadnych skutków (w tym nie przerywa biegu przedawnienia). Pogląd taki wyrażono m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2011 r., II PK 63/11. W takim wypadku należy uznać, że pomimo skutecznie dokonanej cesji wierzytelności, toczące się z udziałem zbywcy wierzytelności postępowanie sądowe – w razie jego umorzenia – nie wywrze skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia, a zatem wszczęcie nowego procesu przez nabywcę wierzytelności może mieć miejsce zasadniczo wyłącznie wtedy, gdy nie upłynął jeszcze termin przedawnienia, liczony od daty wymagalności roszczenia do daty ponownego wytoczenia powództwa.

Piotr Konopka

Piotr Konopka

Adwokat. Specjalizuje się w obsłudze prawnej inwestorów oraz wykonawców, w tym architektów, w ramach procesów inwestycyjnych. Doradza przy nabywaniu nieruchomości, udziela wsparcia przy uzyskiwaniu decyzji administracyjnych warunkujących realizację inwestycji. Posiada duże doświadczenie w reprezentacji przedsiębiorców w sporach sądowych oraz procesach karnych, zwłaszcza dotyczących przestępstw gospodarczych oraz skarbowych.