Gminna Ewidencja Zabytków: gmina skreśliła wpis, a Klientka przysłał nam film z rozbiórki
Filip Jakimszyn
·6 min czytania
Dom trafił do gminnej ewidencji zabytków bez wiedzy właścicielki. Po naszej skardze do WSA burmistrz sam skreślił wpis, a Klientka przysłała nam film z rozbiórki.
Dom trafił do gminnej ewidencji zabytków, a jego właścicielka nie dostała w tej sprawie ani jednego pisma. Po naszej skardze do sądu administracyjnego burmistrz sam skreślił wpis. Kilka miesięcy później Klientka przysłała nam dziesięć sekund nagrania z własnej działki: koparka rozbiera budynek, którego wcześniej bezpodstawnie nie wolno było ruszyć.
Rozbiórka budynku skreślonego z gminnej ewidencji zabytków
Dom w gminnej ewidencji zabytków, o którym właścicielka nie wiedziała
Sprawa dotyczyła nieruchomości położonej w jednej z gmin na Dolnym Śląsku. W 2024 r. burmistrz przyjął zarządzeniem Gminną Ewidencję Zabytków. W wykazie obiektów znalazł się dom mieszkalno-gospodarczy naszej Klientki.
Właścicielka nie brała udziału w żadnym postępowaniu, które ten wpis poprzedzało. Nikt nie zapytał jej o zdanie, nie przedstawił dokumentacji ani nie wyjaśnił, jakie wartości zabytkowe miałby mieć jej budynek, a jakie prawa Klientka. Sama gmina przyznała później, że w aktach sprawy nie ma żadnej wysłanej do właścicieli korespondencji.
Taki wpis ma bardzo konkretne skutki. Zgodnie z art. 39 ust. 3 Prawa budowlanego pozwolenie na budowę albo rozbiórkę obiektu ujętego w gminnej ewidencji zabytków wydaje się dopiero w uzgodnieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Konserwator uzgadnia też decyzję o warunkach zabudowy. W praktyce właściciel przestaje samodzielnie decydować o tym, co stanie na jego działce. O innych skutkach wpisu piszemy w tekście Czy mogę usunąć moją nieruchomość z Gminnej Ewidencji Zabytków?.
Drugi zapis: „strefa obserwacji archeologicznej, układ ruralistyczny”
Na tym się nie skończyło. W drugim załączniku do tego samego zarządzenia cała miejscowość została opisana jako „osadnictwo wiejskie, strefa obserwacji archeologicznej, układ ruralistyczny”. Układ ruralistyczny to według ustawy przestrzenne założenie wiejskie z zabudową, zielenią i siecią dróg w historycznych podziałach. Dla właściciela to kolejna warstwa ograniczeń.
Gmina ustaliła, że w tej miejscowości nie upubliczniono obwieszczenia o zamiarze włączenia tych kart do ewidencji. Mieszkańcy kilku sąsiednich wsi taką informację dostali i mogli zapoznać się z dokumentacją. Mieszkańcy tej jednej zostali pominięci.
Pismo do burmistrza, skarga do WSA i zarządzenie zmieniające
W grudniu 2025 r. w imieniu Klientki skierowaliśmy pismo do burmistrza. W styczniu 2026 r. złożyliśmy skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Zarzuciliśmy w niej, że właścicielka nie została powiadomiona o procesie poprzedzającym ujęcie nieruchomości w ewidencji, nie mogła poznać motywów organu, polemizować z jego ustaleniami ani składać wniosków dowodowych. Krótko mówiąc: nie miała jak bronić swojego prawa własności.
W kwietniu 2026 r. burmistrz wydał zarządzenie zmieniające i skreślił oba zapisy: punkt dotyczący domu Klientki oraz punkt obejmujący miejscowość strefą obserwacji archeologicznej i układem ruralistycznym. Zrobił to sam, zanim sąd rozpoznał skargę.
Uzasadnienie stanowiska gminy
Stanowisko burmistrza warto przytoczyć, bo rzadko zdarza się, żeby organ tak otwarcie opisał własne uchybienie:
„Organ dokonując czynności ujęcia w GEZ budynku (…) nie zapewnił czynnego udziału właścicielce tego obiektu w postępowaniu (brak przesłanej korespondencji w aktach sprawy). Zatem nie mogła Pani kwestionować przyjętych przez organ ustaleń, składać wniosków dowodowych, czy też zająć stanowiska w kwestii ograniczenia przez organ jego prawa własności.”
Burmistrz powołał się przy tym na wyrok Trybunału Konstytucyjnego i orzecznictwo sądów administracyjnych:
„Niedopuszczalna jest sytuacja, w której właściciel nieruchomości, dowiadując się o zamiarze wpisania jej przez organ do GEZ, nie ma możliwości zajęcia stanowiska w postępowaniu administracyjnym ani zakwestionowania działań podejmowanych przez organ.”
Organ zaznaczył, że powodem skreślenia było naruszenie zasady czynnego udziału strony, czyli względy proceduralne, a nie merytoryczne. To ważne zastrzeżenie. Gmina nie oceniała, czy budynek ma wartość zabytkową. Stwierdziła, że właścicielka nie dostała szansy, żeby w tej sprawie zabrać głos, i że tak dokonany wpis nie może się ostać.
Dlaczego to zadziałało: wyrok Trybunału Konstytucyjnego P 12/18
Podstawą jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2023 r. (sygn. akt P 12/18). Trybunał uznał, że art. 22 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami jest niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim pozwala ująć nieruchomość w gminnej ewidencji zabytków bez zapewnienia właścicielowi gwarancji ochrony prawnej.
Od wyroku minęły ponad trzy lata, a przepis wciąż ma dawne brzmienie. Wpisy dokonane bez udziału właścicieli nie zniknęły więc same. Każdy trzeba podważyć osobno, a skargę do sądu administracyjnego co do zasady wnosi się w ciągu 30 dni od dnia, w którym właściciel dowiedział się o wpisie.
Zarządzenie burmistrza to dla prawnika dokument, który zamyka sprawę. Dla Klientki był dopiero początkiem: mogła wreszcie zrobić z własną nieruchomością to, co zaplanowała.
Dlatego ten krótki film cenimy bardziej niż niejedno uzasadnienie. Najbardziej cieszy nas w tej pracy moment, w którym dzięki naszej pomocy plany Klientów przestają być planami i zaczynają dziać się naprawdę. Za nagranie i zgodę na jego publikację dziękujemy.
Twoja nieruchomość jest w gminnej ewidencji zabytków?
Wielu właścicieli dowiaduje się o wpisie przypadkiem: przy wniosku o warunki zabudowy, przy sprzedaży albo wtedy, gdy urząd odmawia zgody na rozbiórkę. Jeżeli Twój budynek trafił do gminnej ewidencji zabytków, a Ty nie miałeś okazji wypowiedzieć się w tej sprawie, warto sprawdzić, czy wpis został dokonany prawidłowo.
Sprawami dotyczącymi gminnej ewidencji zabytków zajmujemy się w całej Polsce. Każda wymaga indywidualnej analizy dokumentów i terminów, dlatego zaczynamy od oceny, czy i jaką drogą wpis można zakwestionować. Więcej o tym, jak pracujemy, znajdziesz na stronie naszej oferty dotyczącej gminnej ewidencji zabytków.